GOŹDZIKI

PRZYPRAW SOBIE

Dziś w pierwszym odcinku „Przypraw sobie” opowiem Wam o goździkach. Od wieków należały do kanonu najdroższych przypraw świata, nie tylko ze względu na zapach ale w szczególności na właściwości.

Goździki uprawiano już w starożytności na Wyspach Moluki (Indonezja). Pierwsze dowody istnienia tej przyprawy znaleziono w Syrii w naczyniach pochodzących z 1721 roku p.n.e…. Tak, dawno temu i odległe to czasy kiedy… no właśnie, co się wtedy działo? Tak w skrócie: w ówczesnym świecie w Mezopotamii trwała rebelia, na Alasce mieli już za sobą burzliwy wybuch wulkanu Mount Veniamnof, a w Europie w najlepsze panuje Epoka Brązu i kultura unietycka.

Goździki wraz z gałką muszkatołową przez wieki były na liście TOP 10 PRZYPRAW. Ich kontrola miała istotny wpływ zarówno na wyprawy odkrywcze jak i wojny, ale o tym za chwilę.

Wróćmy na chwilę na Wyspy Moluki, do których najbliżej mieli Chińczycy i dzięki handlarzom zamorskim mogli goździki sprowadzać i nimi się zachwycać. Tylko czy jest czym się zachwycać?

c2a7e8cc36af4e689424c3267bbd898d

Na pierwszy rzut oka możecie powiedzieć, że goździki nie wyglądają ponętnie… brązowe, ususzone i jakieś takie mizerne i ostre w smaku. Do tego ich angielska nazwa pochodzi od francuskiej „clou”, która oznacza paznokieć… Na dodatek ich uprawa jest bardzo trudna i żmudna. Goździk to suszony pączek kwiatu wiecznie zielonego drzewa. Drzewo wyrasta do 12 m wysokości i potrzebuje ponad 20 lat by wydawać owoce. Po osiągnięciu dojrzałości przez kolejne pół wieku rodzi nowe goździki. Kwitnie przepięknie – białe kwiaty z czerwonymi kielichami.  I to właśnie te owoce są zbierane a dokładnie pąki w odpowiednim momencie. Zbieranie ich to pracochłonne zajęcie co wpływało na ich wysoką cenę.

Powróćmy do Chińczyków, którzy próbowali dowiedzieć się jak najwięcej o właściwościach goździków. Jak zapiski podają, że już od 226 roku p.n.e, odkryto, że  goździki zmieniają zapach w ustach. Stąd przed wejściem na audiencję i spotkanie z Cesarzem zarekomendowano poddanym żucie goździków (pierwsza guma do żucia 😉)

Goździki to cenny towar, który doceniano także w Cesarstwie Rzymskim. Zdarzały się sytuację, że ze względu na swoją unikatowość, traktowano je jako środek płatniczy i można było poddawać wymianie. Jednakże, goździki nie zadomowiły się w Europie na dobre. Pojawiały się i znikały w zależności od sytuacji geopolitycznej. Powróciły po 1228 roku kiedy Saraceni zagrażali Europie ale to ciągle nie zmieniało sytuacji, że Europejczycy wciąż nie wiedzieli skąd arabscy kupcy nabywają goździki….

To się zmieniło, kiedy Portugalczycy natrafili wśród morskich podróży na wspomniane wcześniej wyspy. Portugalczycy zrozumieli, że ta informacja jest na wagę złota! Ba nawet więcej! Stąd, przez pewien czas Portugalia próbowała utrzymać tą informacje o odkryciu goździków w sekrecie. Zaczęła nawet publikować fałszywe mapy regionu. Jednak jak to w życiu bywa w czasie wypraw odkrywczych innych krajów utrzymanie w tajemnicy tej informacji nie było na dłuższą metę możliwe. Do tego wiele państw wysyłało swoich szpiegów by dowiedzieć się prawdy. Podróż Magellana w imieniu Hiszpanów zmieniła sytuację. On także odkrył wyspy gdzie rosły goździki. Hiszpanie wiwatowali na cześć statku i Magellana (choć ten już nie powrócił z wyprawy, gdyż zginął na Filipinach). Podobno marynarze opowiadali, że załogi ich statków wyczuwały z kilku mil goździki gdy zbliżali się do wysp, ze względu na ich intensywny zapach.

Sytuacja robi się ciekawsza, ponieważ statek Magellana śledzili Brytyjczycy, którzy już w 1580 roku wraz z sir. Francis’em Drake’iem wrócili ze statkiem wypełnionym goździkami. W roku 1605 nastąpił przełom a dokładnie wyłom jaki zrobili Holendrzy. Pozbyli się Portugalczyków z regionu i zniszczyli uprawy goździków w prawie 80 %. Chcieli mieć monopol na uprawę goździków, tylko ich zachowania przyniosło efekt odwrotny do oczekiwanego – powstanie mieszkańców. Tradycją na wyspach było sadzenie goździków w chwili urodzenia dziecka. Wierzono, że każde drzewko odpowiadało za rozwój psychiczny dzieci. Zniszczenie tego drzewa oznaczało nieszczęście dla dziecka. Holendrzy oszczędzili część upraw tylko na kilku wyspach, które broniły się zacięcie. Po tym przejmują w posiadanie wyspy… i wydają nowe mapy, na których fałszują położenie wysp, na których rosną goździki.

Pod koniec 1700 roku konkurencja jednak rosła w siłę i pewien Francuz Pierre Poivre wyrwał kilka ząbkowanych sadzonek z wysp Moluki i przesadził je na Seszelach. Stał się ogrodnikiem i rozpoczął uprawy na Reunion, Zanzibar ale i także Mauritius. Ponieważ odznaczył się tym samym w historii tej wyspy – Mauritius mianował go swoim administratorem w 1765 roku. To jednak nie koniec historii ponieważ Poivre miał wrogów, którzy sabotowali posadzone drzewa. Podobno ocalało tylko jedno, które miało dać początek wszystkim komercyjnym uprawionym drzewom goździkowym na świecie.

Dlaczego tyle podchodów? Dlaczego tyle osób walczyło by mieć uprawy goździków na właśność? Może dlatego, że goździki słyną z niesamowitych właściwości leczniczych:

– stomatologii (mają miejscowe działanie znieczulające – sprawdźcie sami, wystarczy pożuć jeden goździk),

– hamują biegunki i nudności,

– łagodzą kaszel,

– pomagają w trawieniu,

– podobno też wspomagają leczenie stanów malarycznych i cholery.

Goździki mają działanie antyseptyczne, przeciwbakteryjne, przeciwgrzybiczne, przeciwskurczowe i przeciwwirusowe dzięki składnikowi, jakim jest eugenol. Podobno cesarz rzymski Konstantyn Wielki ofiarował po przyjęciu chrztu papieżowi Sylwestrowi kilkadziesiąt kilogramów goździków. W niektórych krajach dodawano je także do papierosów. W Europie przede wszystkim stosuje się je w kuchni jako przyprawę do korzennych wypieków (chleb, piernik m.in Niemcy), kompotu wigilijnego (Polska), mięso (wieprzowe, dziczyzna) a także wchodzi w skład tajemnej mieszanki Coca Coli.

To co może mały przepis? Zaopatrzcie się w goździki i poniższe składniki –  zaczynamy!

20180126_122427

Przepis na ciastka z goździkami

Składniki:

300 g mąki pełnoziarnistej

170 g rozpuszczonego masła

100 g cukru trzcinowego typu demerara (wersja dla tych, którzy lubią słodkie ja osobiście daję 50 g)

2 jajka

1 łyżeczka proszku do pieczenia

szczypta soli

1 łyżeczka cynamonu

pół łyżeczki rozdrobnionych goździków

pół łyżeczki kawy świeżo mielonej (opcjonalnie)

Przygotowanie:

Mąkę, proszek do pieczenia, sól i przyprawy łączymy ze sobą w misce. Masło z cukrem ubijamy i dodajemy 2 jajka (najlepiej jakby były w temperaturze pokojowej). Do mokrych składników dodajemy suche i mieszamy. Z powstałej masy nabieramy łyżką ciasteczka i układamy w odstępach na brytfannie. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 – 185 stopni pieczemy ok. 20 min.

I na koniec MNIAM!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s